Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.
czwartek, 21 marca 2013

wędrująca książka2Książka przywędrowała do mnie od Kasi z moja-pasieka.blogspot.com jako wędrująca książka.

sara blaedel

Autorką książki jest Sara Blædel urodzona w 1964 roku  – dziennikarka prasowa i telewizyjna, znana przede wszystkim jako duńska królowa kryminałów. Z wykształcenia jest grafikiem, ale jej zainteresowanie kryminałami przyczyniło się do tego, że założyła własne wydawnictwo, publikujące głównie kryminały zagraniczne.

handlarz śmiercią

Handlarz śmiercią jest typowym kryminałem. Nie jest powieścią wciągającą od pierwszych stron, ale potrafi przykuć uwagę czytelnika.

Na terenie Kopenhagi odkryto prawie jednocześnie dwa zabójstwa. Jedną z ofiar jest młoda dziewczyna zamordowana w kopenhaskim parku, a drugą, znaleziony na tyłach hotelu Royal dziennikarz. Jednocześnie więc zaczynają się dwa śledztwa, w których między innymi bierze udział policjantka Luis Rick. Książka nie jest jednak typowym, klasycznym kryminałem, z morderstwem, śledztwem itp. ponieważ w wykrycie mordercy dziennikarza zaczyna mieszać się przyjaciółka Luis, dziennikarka - Camilla. Obie kobiety konsultują się ze sobą w wielu sprawach do momentu, kiedy Camilla próbuje na własna rękę rozwikłać zagadkę, która wniosła do śledztwa kolejne morderstwo dziennikarza. Obaj zamordowani zajmowali się przestępczością zorganizowaną w handlu narkotykami. Kobiety bardzo różnią się temperamentem, co często prowadzi między przyjaciółkami  do pewnego rodzaju konfliktów. Sprawa zaczyna się komplikować, kiedy Camilla zostaje poproszona przez komisarz Birte Jensen, o pomoc, w usidleniu jednego z narkotykowych bossów.

Nieoczekiwany zwrot akcji powoduje, że adrenalina zaczyna rosnąć i wtedy nie można się już od książki oderwać.

Podoba mi się okładka książki, która dodaje jej tajemniczości. Treść jest spokojna i napisana w bardzo lekkim stylu. Czyta się ją łatwo i przyjemnie. Chwilami trochę irytowały mnie zbyt krótkie zdania, napisane w formie typowo informacyjnej. Autorka potrafi w bardzo skromny, a zarazem dosadny sposób przedstawić każda osobę, co powoduje, że od początku czuje się  więź z bohaterami, zwłaszcza jeśli chodzi o obie panie, czyli Luis i Camillę.

Książka jest na swój sposób wciągająca i myślę, że jej fabuła zainteresuje zarówno młodzież, jak i osoby w każdym wieku. Polecam książkę każdemu, kto lubi literaturę kryminalną.

środa, 20 marca 2013

Wczoraj wybrałam się na spotkanie, z jedną, z najbardziej znanych pisarek polskich Olgą Tokarczuk. Spotkanie organizowane było w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki, w bibliotece Manhattan w Gdańsku.

Lubię chodzić na takie spotkania, chociaż czas mi zbytnio na to nie pozwala. Z panią Olgą miałam styczność pierwszy raz i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nazwisko jest mi znane, ale do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej książki tej znanej nie tylko w Polsce pisarki. Przyznam szczerze, że chociaż jesteśmy prawie w tym samym wieku czułam się przy niej jak staruszka. No cóż, obycie w świecie to jednak wielka siła dla przekazu swojego wizerunku.

Wywiad przeprowadzały dwie młode dziennikarki zadając sporo pytań. Nie tyle dyskusja, co pytania i odpowiedzi pisarki skupione były głównie na jednej z jej książek "Prowadź swój pług przez kości umarłych" wydanej w 2009 roku.

Przyznam szczerze, że refleksje dotyczące tej książki i odniesienia do niej zainteresowały mnie i nie wiadomo, czy kiedyś się z ta książką nie zetknę. Pamiętam, jak kilka lat temu wpadła mi w ręce jakaś powieść Olgi Tokarczuk, ale po przeczytaniu kilku stron stwierdziłam, że to nie jest lektura dla mnie i odłożyłam na półkę.

Spotkanie odbyło się w dość miłej atmosferze, chociaż jak dla mnie trochę denerwujące było jego zakończenie. Gdy był czas na zadawanie pytań, to niewiele osób je zadawało, a później, kiedy nadszedł czas na wpisy i dedykacje do książek, to nagle większość miała aż nadto do powiedzenia. No, ale cóż widocznie rozmowa sam na sam jest ciekawsza, niż wypowiadanie się na forum. Na spotkanie przyszło wiele młodych osób (średnia wieku 25 lat), co mnie trochę zdziwiło, bo nie spodziewałam się, że tylu młodych ludzi czyta taką literaturę, jaką pisze pani Olga. Jej książki są chyba trudne, tak przynajmniej słyszałam od znajomych, którzy przeczytali coś pani Tokarczuk.

Oczywiście ja, jak to ja, znów muszę się do czegoś przyczepić. Nie wiem, czy to już standard czy tylko mam w tym roku takiego pecha, ale spotkanie znów rozpoczęło się z prawie 20 minutowym opóźnieniem. Uważam to za brak szacunku wobec czytelników. I nie ważne czy jestem światową sławą, czy mało znaną osobistością, takie sytuacje nie powinny się zdarzyć.

Pani Olga, jest bardzo sympatyczną osobą, posiada bardzo bogate słownictwo i potrafi w sposób prosty, ale bardzo ciekawy opowiadać o swoich książkach, włączając do wypowiedzi sporo psychologicznych kontekstów.

Nie wiem jednak czy kiedykolwiek zachwycę się którąś z jej książek, to chyba nie mój klimat czytelniczy, ale cieszę się że ma ona tylu swoich fanów.

olga tokarczuk

A tak na marginesie, pani Olga powiedziała mi, że nie mam się przejmować stosunkiem wydawnictw do pierwszych moich książek, jej droga jako autorki, też była długa i wyboista zanim została zauważona jako pisarka. Jej debiut pisarski, został odrzucony przez wszystkie wydawnictwa, do których wysłała tekst.

Jestem więc dobrej myśli, może i mnie się kiedyś uda?

sobota, 16 marca 2013

Kiedy ponad 30 lat temu wpadła mi w ręce pierwsza książka Joe Alexa, nawet nie podejrzewałam, że prawdziwe nazwisko tego pisarza brzmi Słomczyński. Zafascynowana jego książkami, wczytywałam się w kolejny napotkany w księgarni kryminał, zapominając o całym świecie. W dzisiejszej dobie Internetu z pewnością szybciej odkryłabym to, że Maciej Słomczyński (1920- 1998) był synem amerykańskiego reżysera i producenta filmowego Meriana Coopera i Marjorie Crosby, Angielki (później Marjorie Crosby-Słomczyńska). Nazwisko Słomczyński nosił po ojczymie, Aleksandrze Słomczyńskim, za którego wyszła jego matka, kiedy nie zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych z M. Cooperem. Biologiczne ojcostwo Coopera jest jednak kwestionowane, między innymi przez rodzinę.

Joe Alex

Joe Alex – to pseudonim pisarza, a zarazem postać literacka, główny bohater kilku powieści kryminalnych wydanych pod tym właśnie pseudonimem. Jako bohater książkowy jest detektywem i pisarzem powieści kryminalnych, który w swoich książkach opisuje własne przygody. Jednakże kryminały nie były jedyną literaturą, która wyszła spod pióra Macieja Słomczyńskiego - Joe Alexa. Pod tym samym pseudonimem wydał on również powieść historyczną "Czarne Okręty" – barwną opowieść o losach Trojańczyka  uwikłanego przez los w knowania egipskich kapłanów i pałacowe spiski władców Krety, wyruszającego w podróż na daleką północ w poszukiwaniu mitycznej krainy bursztynu. W mojej biblioteczce najstarsza z książek tego autora jest z roku 1973, więc powinnam ją już zaliczyć do „książek zakurzonych”.

W swoich powieściach kryminalnych Joe Alex pomaga w rozwikływaniu zagadek swojemu przyjacielowi, policjantowi ze Scotland Yardu, Benowi Parkerowi, w czym często towarzyszy mu przyjaciółka, Karolina Beacon, młoda i utalentowana pani archeolog.

Joe Alex1

Pierwsze wydanie rok 1965

Joe Alex towarzyszy Karolinie Beacon w naukowej wyprawie na nieprzystępną grecką wyspę Keros. Młoda pani archeolog wraz z ekipą badaczy dąży do odnalezienia ukrytej świątyni bogini Kreteńczyków, Atany. Po przyjeździe grupka naukowców systematycznie eksploruje sieć grot i jaskiń w poszukiwaniu mitycznego przybytku. Wkrótce jednego z uczestników dosięga klątwa Pani Labiryntu. Jednakże dla Alexa zbrodnia jest faktem, z którym czynniki nadprzyrodzone niewiele mają wspólnego. Naruszenie spokoju Bogini nie wydaje mu się rzeczywistym motywem zabójstwa. Wśród niewielu znajdujących się na wyspie osób ukrywa się zatem morderca z krwi i kości.

Joe Alex2

Rok wydania 1975

Joe Alex, główny bohater powieści, ceniony i znany na świecie autor powieści kryminalnych i współpracownik Scotland Yardu, wraca z Johannesburga, gdzie był gościem na uroczystości zorganizowanej przez Klub Południowoafrykańskich Miłośników Powieści Kryminalnej. Czeka na porcie lotniczym Jan Smuts, gdzie "przyczepia się" do niego Richard Knox – przedstawiciel kopalni diamentów. Samolotem, który spóźnił się ponad godzinę, leci zaledwie garstka osób. Jednak pan Knox zostaje zamordowany w dwie godziny po starcie samolotu. Joe Alex przeprowadza śledztwo wśród pasażerów i dzięki swojemu doświadczeniu, spostrzegawczości i inteligencji, kojarząc ze sobą fakty, przedstawia przebieg całego zdarzenia krok po kroku.

Joe Alex3

Pierwsze wydanie rok 1962

Pewnej niedzielnej nocy w willi na przedmieściach Londynu  umiera wybitny ekonomista i entomolog Sir Gordon Bedford. Zmarły, uchodzący w oczach opinii publicznej za wzór uczciwości, zostawił list samobójczy, w którym przyznaje się do popełnienia oszustw finansowych. Po odnalezieniu drugiego listu pożegnalnego, który mówi o „usunięciu się z drogi żony sir Gordona Bedforda i jakiegoś człowieka, którego zmarły lubi i szanuje” zastępca szefa wydziału kryminalnego Ben Parker i jego przyjaciel – autor powieści kryminalnych Joe Alex obecni w tym czasie w tym domu przeprowadzają śledztwo, które ujawnia, że sir Gordon wcale nie popełnił samobójstwa, a co więcej – planował morderstwo na swoim osobistym asystencie, z którym zdradzała go żona. Rozmowę Roberta (asystenta) i Sylwii (żony) usłyszała nienawidząca jej bratowa – Judyta, która opowiedziała o tym mężowi – Cyrilowi, a on z kolei powiadomił Gordona, którego godzinę przed planowanym morderstwem zabił. Detektywom udało się zmusić go, żeby przyznał się sam, a pomogła im w tym mała, martwa ćma.

Joe Alex4

Pierwsze wydanie rok 1960

Znany prawnik Alexander Gilburne prosi Joe Alexa o pomoc w rozwikłaniu zagadki śmierci jego przyjaciółki. Ze względu na nietypowe okoliczności jej samobójstwa podejrzewa, że została zamordowana. Alex przyjeżdża do Norford, gdzie zapoznaje się z diabelską legendą dotyczącą dziedziców Norford Manor. Śmierć Patrycji stała się bowiem dopełnieniem klątwy, rzuconej na ród Ecclestonów kilkaset lat wcześniej... Joe musi działać szybko, gdyż przepowiednia zapowiada śmierć kolejnej osoby. Zapewnia sobie pomoc Bena Parkera i Scotland Yardu, dzięki czemu nikt obcy nie może przedostać się do posiadłości. Pomimo powziętych środków ostrożności, Diabeł jednak uderza.

Joe Alex5

Rok wydania 1991

Znany wydawca Melwin Quarendon zaprasza wybraną grupę ludzi związanych z kryminologią do swej ponurej posiadłości, w celu uczczenia kolejnego sukcesu wydawniczego. Organizuje z tej okazji kontrowersyjną zabawę związaną z mroczną historią zamku . Warownia, odcięta w czasie przypływów od świata, była kilkaset lat wcześniej świadkiem niewyjaśnionego nigdy morderstwa lady Ewy de Vere. Uczestnicy spotkania, wśród których nie zabrakło Joe Alexa  i Bena Parkera mają za zadanie odnaleźć ukryte od lat szczątki dziewczyny, zamordowanej przez zazdrosnego męża. Gra niespodziewanie kończy się z powodu innego morderstwa - w okrutny sposób ginie sekretarka wydawcy. Jedynie słynna spirytustka Alexandra Wardell widzi w tym sens, gdyż - według niej - śmierć ślicznej Grace Mapleton stała się wypełnieniem klątwy ciążącej na zamczysku. Joe Alex musi jednak odsunąć na bok możliwość działania sił nadprzyrodzonych i wśród gości odnaleźć osobę z najpoważniejszym motywem zabójstwa.

 

Joe Alex6

Pierwsze wydanie rok 1959

Joe Alex odwiedza na wsi swojego dawnego przyjaciela Iana Drummonda, słynnego chemika. Na prośbę Bena Parkera ma tam nie tylko spędzać przyjemne chwile, lecz także uważnie obserwować dom i okolice. Powodem jest anonim, w którym 'życzliwy' zawiadamia Scotland Yard  o zagrożeniu wiszącym nad Sunshine Manor i jego mieszkańcami. Czujność detektywa nie na wiele się zdaje – pewnej nocy jego przyjaciel zostaje zasztyletowany. Joe musi wśród niewielkiej grupki osób wskazać mordercę, w czym pomaga mu Ben Parker oraz fragment sztuki Ajschylosa.Joe Alex7

Pierwsze wydanie rok 1960

Joe Alex razem z Benem Parkerem próbują rozwiązać zagadkę morderstwa znanego aktora, którego kilka godzin wcześniej oglądali w przedstawieniu "Krzeseł Ionesco". Stephen Vincy zostaje znaleziony w garderobie teatralnej, zabity niecodziennym sztyletem. Wspólne dochodzenie Joe i Bena rozpoczyna się w gabinecie dyrektora teatru, od którego dowiadują się o wielu niepochlebnych faktach z życia zmarłego aktora. Kilkugodzinne śledztwo utyka nagle w martwym punkcie, gdy na podstawie zeznań świadków okazuje się, że nikt nie mógł popełnić tego morderstwa. Zadaniem Alexa jest wykrycie kto i dlaczego popełnił tę zbrodnię.

Joe Alex8

Pierwsze wydanie rok 1968

Sir John Somerville, emerytowany generał i wybitny znawca rzeźby Indii  zaprasza do Mandalay House swoją wnuczkę Karolinę Beacon. Na usilną prośbę staruszka dziewczyna przybywa wraz z Joe Alexem, generał pragnie bowiem uzyskać od detektywa poradę w kryminalnej sprawie. Jednakże zanim dochodzi do decydującej rozmowy, Somerville umiera. Co znaczące, jego śmierć była zapowiedziana w anonimach, przesyłanych wcześniej do Scotland Yardu. Ben Parker przybywa na pomoc Alexowi, który musi odnaleźć mordercę wśród gości generała.

Kryminały Joe Alexa zostały przetłumaczone na 13 języków.

Opisy książek znalazłam w Wikipedii.

 



czwartek, 14 marca 2013

Wczoraj wybrałam się na spotkanie autorskie promujące książkę „Kochaj mnie od morza do morza”, trójmiejskiej pisarki Ewy Lenarczyk.

książka E.L.       spotkanie 1 E.L.

Przyznam szczerze, że nazwisko nie było mi znane, i chociaż tytuł książki również wydał mi się „harlekinowski” to poszłam na to spotkanie zarówno z ciekawości jak i chęci ukulturalnienia się.

 Spotkanie odbyło się w Filii Nr 13 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku.

W związku z tym, że ciągle dostaję od kogoś książki i czynnie uczestniczę w akcji „Wędrująca Książka”, nie należę do żadnej biblioteki, ale tę akurat "znam", ponieważ często obok niej przechodzę.

Spotkanie zainicjowała pani kierownik biblioteki, przedstawiając uczestnikom pisarkę i zrobiła to w bardzo profesjonalny sposób, widać było, że ma w tym wprawę.

Pani Ewa Lenarczyk rozpoczęła swoje spotkanie z czytelnikami pokazem slajdów pięknej i gorącej Bułgarii, bowiem częściowo fabuła książki właśnie rozgrywa się w tym kraju. Sam pokaz bardzo mnie zainteresował, nie miałam okazji jeszcze przebywać w tym państwie i trochę odniosłam wrażenie, że książka pani Ewy może być lekko spokrewniona z moją „Pamiątką z Paryża”.

spotkanie 3 E.L.

Pisarka zresztą, w sposób prosty, aczkolwiek dość ciekawy przedstawiła swoim słuchaczom miejsca, które umieściła w swojej powieści i to już chyba spowodowało, że postanowiłam książkę zakupić.

Autorka, w skrócie przedstawiając treść książki, przeczytała kilka fragmentów, co odrobinę przybliżyło potencjalnego czytelnika do tego, czego może oczekiwać czytając powieść.

Bardzo krótko, ale w interesujący sposób autorka przedstawiła inne swoje książki i przyznam się tak skromniutko, że na jedną z nich mam jeszcze ochotę.

Oczywiście spotkanie autorskie zakończyło się sprzedażą i rozdawaniem autografów, z czego i ja musiałam skorzystać.

spotkanie 2 E.L.

Podsumowując moje pierwsze w tym roku spotkanie autorskie mogę szczerze powiedzieć, że wyszłam z biblioteki dość zadowolona. Pani Ewa Lenarczyk, wydała mi się osobą bardzo komunikatywną i bezpośrednią, co ułatwiło jej kontakt z osobami, które zdecydowały się przyjść na promocję jej kolejnej książki. Jest to dość młoda stażem pisarskim osoba, która w swoim dorobku ma 10 książek, z czego wydanych jest zaledwie 4.

Niestety nie obyło się to spotkanie bez pewnych minusów, których się dopatrzyłam.

Po pierwsze - spotkanie rozpoczęło się kilkunastominutowym opóźnieniem, zresztą za przyzwoleniem samej pisarki, która widocznie czekała na kogoś z zaproszonych przez siebie gości, a ja należę do ludzi, którzy bardzo sobie cenią punktualność (i co to obchodzi ludzi, którzy przyszli z ulicy?).

Po drugie - autorka czytając fragmenty książki, chociaż pięknie modulowała głosem, to niestety myliła się, co jest niedopuszczalne moim zdaniem, zwłaszcza na spotkaniu promującym własną książkę, podejrzewam jednak, że spowodowane to było tremą.

A po trzecie, czym byłam bardzo zaskoczona, to średnia wieku gości wynosiła mniej więcej 60+.  No ale cóż, widocznie młodsi nie mają czasu.

Myślę jednak, że spotkanie wypadło pozytywnie, szkoda tylko, że takich spotkań jest wciąż tak mało i że frekwencja często jest wymuszona i zbyt mała, chociaż z tego co się orientuję, to nasz Gdańsk, jest miastem, które bardzo dba o tego typu imprezy.

spotkanie 4 E.L.

Bardzo dziękuję paniom z Filii nr 13 WiMBP im. Josepha Conrada-Korzeniowskiego w Gdańsku, przy ulicy Igielnickiej za udostępnienie mi zdjęć ze spotkania z panią Ewą Lenarczyk.

 



wtorek, 12 marca 2013

Niemiecki pisarz, eseista, krytyk teatralny, żydowskiego pochodzenia Lion Feuchtwanger, żyjący w latach 1884 - 1958, miał w swoim dorobku sporą ilość powieści, w których dziejopisarstwo łączy się z beletrystyką.

Lion F.

Prawie wszystkie jego utwory to proza, w której większą część zajmuje historia.
Feuchtwanger należał do zaciekłych wrogów faszyzmu, czemu dawał upust w swoich dziełach. Po wydostaniu się z obozu Les Milles, około roku 1941 zamieszkał w w Los Angeles. Tysiące kilometrów od Niemiec jednak nie przeszkodziły mu nadal w atakach nazistów, oczywiście za pomocą pióra.

Kilka z powieści autora przetłumaczono na język polski, a jedną z nich jest"Goya oder der arge Weg der Erkenntnis", polskie wydanie:

"Goya. Gorzka droga poznania"

goya

Rok 1955 - Państwowy Instytut Wydawniczy

stron 547

Wznowieniem tego dzieła w roku 2007 podjął Świat Książki.

Goya to powieść o miłości słynnego malarza Francisco do księżnej Cayetany Alba, w dużej części przeplatana historią Hiszpanii. Lion Feuchtwanger, czerpiąc wątek miłosny w tradycji romantycznej, jednocześnie przedstawia ówczesną epokę.

Akcja rozgrywa się w latach dziewięćdziesiątych XVIII stulecia, kiedy Hiszpania pogrążona jest w wielkim obciążeniu stosunków feudalnych, a bezwzględna władza duchowieństwa, zwłaszcza Inkwizycji dodatkowo ciąży na życiu i wolności ludzi. W tym okresie ciemnota i przesądy triumfują nad zdrowym rozsądkiem.

Tak właściwie, to nie wiadomo, czy można to dzieło zaliczyć do beletrystyki, w której wiodący triumf ma wątek miłosny i życie malarza - człowieka, który z chłopskich nizin wydostał się na sam szczyt, zajmując stanowisko pierwszego malarza królewskiego, czy historia królewskiej rodziny Burbonów - Karola IV i jego małżonki Marii Luizy, czy sama historia Hiszpanii.

Węzłem łączącym wszystkie wątki zawarte w książce jest nie tyle miłość Franciska Goyi do księżnej Cayetany Alba, przeplatana zarówno gorącymi namiętnościami i pożądaniem, jaki i chwilami zazdrości i nienawiści, ale przede wszystkim zasadniczy przełom w psychice i sztuce artysty, jaki nastąpił w tym czasie.

Książka napisana jest dwojako. Chwilami miałam wrażenie, że czytam jakąś bajkę – tu mam na myśli wyłącznie ułożone zdania i dobierane słownictwo w opisach życia Goyi, a chwilami miałam wrażenie jakbym czytała książkę – dokument historyczny. Tak, jakby pisały to dwie osoby.

Przewaga jednak faktów historycznych nad samą fabułą dotyczącą tego słynnego malarza dla mnie, jako nie miłośniczki książek historycznych była momentami mało ciekawa. Muszę jednak przyznać, że pięknie i opisowo przedstawione malarstwo i dzieła wychodzące kolejno spod pędzla mistrza, sprawiły, że oczami wyobraźni widziałam każdy obraz tak, jakbym stała przed nim i na niego patrzyła.

Trudności w czytaniu tego dzieła sprawiał fakt, że książkę otrzymałam w stanie już mocno naruszonym (wydanie z roku 1955) i drobny, dość solidnie wytarty druk, na bardzo już pożółkłym papierze nie dodawał komfortu czytania. Ale taki jest urok książek, które właściwie można już naleźć jedynie w antykwariatach.

Polecam książkę, zwłaszcza osobom zainteresowanym historią Hiszpanii, Francji czy Portugalii, a także osobom interesującym się życiem elit i ludności w tamtych czasach. Sam wątek miłosny Franciska i Cayetany również jest wart poznania. Miłość piękna, namiętna a zarazem tragiczna, zarówno dla jednej jak i drugiej strony.

Po przeczytaniu tej książki, można będzie więcej zrozumieć patrząc na obrazy Goyi i innym okiem spojrzeć na malarstwo tego słynnego artysty.

 

Lubię czytać
Artykuły




Spis moli