Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.
środa, 07 sierpnia 2013

Od tego miejsca w mieście świateł zaczyna się moja "Pamiątka z Paryża".

 

Gare du Nord

Dworzec Północny Gare du Nord w Paryżu

(...)

    Miałam osiemnaście lat. Byłam pilną uczennicą. W nagrodę za dobre oceny na świadectwie maturalnym i za zdany egzamin na studia, rodzice zafundowali mi wyjazd do cioci. Był to również prezent na moje osiemnaste urodziny. Siostra mojego taty mieszkała we Francji, w małym podparyskim miasteczku. Ciocia Aniela miała odebrać mnie z pociągu na stacji dworca Północnego Paryża, Gare du Nord. Do pociągu wsiadłam w Brukseli, dokąd dojechałam samochodem razem ze znajomymi. Państwo Luszkowscy, mieli tam rodzinę i jechali do nich na urlop. Ponieważ w ich samochodzie było wolne miejsce, to zgodzili się, abym pojechała razem z nimi. Zapowiadały się wspaniałe wakacje, których zazdrościły mi wszystkie koleżanki z klasy. Wszystko było by dobrze, gdyby nie dwa przykre zdarzenia.

    W noc poprzedzającą mój przyjazd, ciocia Aniela miała zawał i znalazła się w szpitalu. Nie mogła z tego powodu ani zawiadomić moich rodziców, ani zorganizować kogoś, kto odebrałby mnie z pociągu.

    Stałam przed dworcem w Paryżu i rozglądałam się za nią, gdy podeszło do mnie dwóch chłopców i jedna dziewczyna. Cała trójka jechała razem ze mną w pociągu i zaoferowała mi swoje towarzystwo przez jakiś czas, w oczekiwaniu na moją krewną. Niestety, po odejściu moich „nowych przyjaciół” zorientowałam się, że nie mam portfela.

    Ogarnęła mnie rozpacz. Nie dość, że zostałam bez grosza w obcym mieście, to zostałam pozbawiona kartki z adresem do cioci i jej numerem telefonu, którą tata przezornie wcisnął mi przed wyjazdem.

(...)



poniedziałek, 05 sierpnia 2013

Chciałam sobie dzisiaj poczytać książkę, w cieniu drzewa, w parku... NIESTETY :(  tłumy turystów, całe rzesze dzieciaczków, fajnych ale głośnych... nie pozwoliło mi. Na plaży - tłumy, w parku - tłumy, pozostaje mi więc tylko mój ogród, w którym królują tłumy... komarów. Gdybym tak jednak miała taką bańkę, to czytanie byłoby więcej niż czystą przyjemnością.

.Bańka

piątek, 02 sierpnia 2013

Lucyna Olejniczak

Lucyna Olejniczak  to, kolejna z polskich pisarek, którą poznałam podczas spotkania na Panelu Literackim Dyskusyjnego Klubu Książki - KOBIETY PIÓRA I PAZURA.

Urodziła się i mieszka w Krakowie. Zanim przeszła na emeryturę pracowała jako laborantka medyczna, były pracownik katedry Farmakologii UJ. Jako pisarka zadebiutowała już na emeryturze. Dużo podróżuje, lubi poznawać nowych ludzi, i łatwo się zaprzyjaźnia. Jest autorką takich książek jak: „Wypadek na ulicy Starowiślnej”, „Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela” i „Dagerotyp. Tajemnicy Chopina”. Ma też na swoim koncie udział w antologii kryminalnej „Zatrute Pióra” oraz współpracę z „Lodołamaczem”, dla którego pisała cykl felietonów o Nowej Hucie.

jestem blisko

Prószyński i S-ka rok 2012

stron 303

 Jestem blisko, to czwarta książka tej autorki, która jest powieścią z wątkami: kryminalnym, przygodowym i miłosnym. To lektura przepełniona ciekawymi opisami przyrody, starych zabudowań, okolic i sylwetek ludzi. Interesująco przedstawione w niej stare zamczyska, ruiny i cmentarzyki irlandzkie, dodają książce tajemniczości, która od samego początku wciąga jak czytelniczy magnes.

Bohaterów charakteryzują spontanicznie okazywane gesty szczerej przyjaźni, miłości, i bezinteresownego niesienia pomocy.

 Lucyna i Tadeusz, dwójka Polaków postanawia spędzić urlop u przyjaciółki mieszkającej w Irlandii.  Początkowo, mimo dość ponurej, deszczowej pogody, wakacje wydają się bardzo ciekawe, zwłaszcza, gdy urlopowicze zainteresowani historią tajemniczego zniknięcia dziewczyny sprzed stu lat postanawiają wraz z przyjaciółką i jej córką rozwiązać niewyjaśnioną zagadkę, traktując to, jako rodzaj irlandzkiej przygody.

W rozwikłaniu starej zagadki próbuje im pomóc młody Irlandczyk, który odnajduje stare dokumenty dotyczące tej sprawy.

Przyjaciółka Polaków robi wszystko, aby zapamiętali Irlandię, jako kraj ciekawy i tajemniczy zarazem, oprowadzając ich po różnych zapomnianych przez ludzi miejscach. Po powrocie z jednej z takich wycieczek, do zamczyska owianego legendą magii, okazuje się, że w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła córka gospodyni i przyjaciółki Lucyny i Tadeusza. W poszukiwania angażują się wszyscy, zarówno matka dziewczyny wraz z polskimi przyjaciółmi, młody Irlandczyk, a także znajomy Polak, który zbiegiem okoliczności również znalazł się w tej samej miejscowości…

 I to by było na tyle, aby nie zdradzić w zapędzie całej treści książki.

 Książkę czytałam wieczorami, przed snem i chociaż przez cały czas towarzyszył mi obraz duchów, czarów, zaklęć i magii, zasypiałam spokojnie. Lekki styl pisarski Lucyny Olejniczak nie powodował, odczuwania na ciele gęsiej skórki. Mimo poważnej fabuły, o kryminalnym wątku, tekst zawiera sporo bardzo humorystycznych przerywników. Książka napisana jest w formie wspomnień, narratorką jest kobieta wypoczywająca wraz ze swoim mężczyzną na ziemi irlandzkiej i opowiadająca o tym, co działo się w czasie ich pobytu w miasteczku New Ross.

Historie zaginionych dziewczyn, najpierw jednej, a potem drugiej wciągnęły mnie już od pierwszych stron. Trochę irytował mnie dość płaczliwy sposób zachowania jednej z głównych bohaterek i teraz dopiero wiem, co miały na myśli osoby, które przeczytały moją „Pamiątkę z Paryża” mówiąc, że w zachowaniu mojej bohaterki, było za dużo łez.

Ale, żeby nie było tylko tak „och” i „ach” muszę dodać swoje maleńkie niezadowolenie. Oprócz zbyt wielu łez, które moim zdaniem nie zawsze były potrzebne, odrobinę irytowało mnie również kilkakrotnie powtórzone w książce zdanie „Teraz wypadki potoczyły się bardzo szybko”. Być może było to napisane z premedytacją i celowo, ale kiedy przeczytałam to zdanie po raz kolejny, to uznałam, że jest całkiem niepotrzebnie wciśnięte w tekst.

 Z przyjemnością przeczytam inne książki pani Lucyny, i mogę z czystym sumieniem polecić tę książkę wszystkim, którzy lubią zarówno kryminały, jak i książki przygodowe, oraz czytelnikom fascynującym się magią, a także tym, którzy chcą zrelaksować się przy lekkiej lekturze. Lubię takie książki, wciągające bez granic i lekkie jednocześnie.

Lucyna Olejniczak2

Spotkanie w Bibliotece Manhattan w Gdańsku Wrzeszczu.

Pani Lucyna Olejniczak właśnie zabiera się za wpisywanie dedykacji do książki.

niedziela, 28 lipca 2013

 anchee min

Anchee Min urodziła się w 1957 roku w Szanghaju. To kobieta wszechstronnie utalentowana, jest malarką, fotografikiem, muzykiem oraz pisarką. W wieku 17 lat została zesłana do rolniczego obozu pracy.  W 1984 roku wyjechała z Chin i zamieszkała w Stanach Zjednoczonych. Mieszka i w San Francisko i w  Szanghaju. Jej powieści to przeważnie wspomnienia, częściowo autobiograficzne opisujące rzeczywistość Chin w czasach Mao Tse-tunga. Wśród jej książek dużą popularnością cieszą się takie książki jak „Czerwona Azalia”, „Ostatnia cesarzowa”, „Dziki Imbir”, „Madame Mao”.

dziki imbir

Wydawnictwo Albatros 2004 rok

stron 224

Dziki Imbir to imię pięknej dziewczyny, córki francuskiego dyplomaty i chińskiej śpiewaczki operowej. Ze względu na swoje pochodzenie traktowanej jako wróg klasowy, co odzwierciedlało się już w szkole, gdzie była bita i szykanowana. Walcząc o swoją godność Dziki Imbir postanawia zrobić wszystko aby stać się wzorową maoistką, co w krótkim czasie jej się udaje, chociaż traci z tego tytułu wiele, włącznie z miłością i przyjaźnią osób, którym jest bardzo bliska.

Akcja powieści toczy się w czasach panowania Mao Tse-tunga, czasach gdzie zniewalający reżim, fanatyczny patriotyzm i bezgraniczne oddanie Mao pozbawia człowieka, ludzkich uczuć. Lojalność wobec Wielkiego Przewodniczącego oznacza również czystość duchową i cielesną, czyli rezygnację z miłości do drugiego człowieka i wstrzemięźliwość wobec pożądania i pragnień ciała. Zniewolenie umysłu jest blokadą dla potencjalnego szczęścia, a propagowanie maoizmu i stawianie go za jedyny cel w życiu i instynktowne pragnienie tego, co czuje zwykły człowiek powodują, że zabija to co ludzkie.

Dziki Imbir, dążąc do perfekcjonizmu dobrowolnie rezygnuje z uczucia, a kiedy miłość do młodego aktywisty walczy z maoizmem, i chłopak przenosi swoje pożądanie na jej przyjaciółkę, dziewczyna odrzuca nawet tę oddaną przyjaźń.

Książka napisana jest jakby w formie pamiętnika pisanego przez przyjaciółkę Dzikiego Imbiru, dziewczynę o imieniu Jawor, która w bardzo obrazowy sposób ukazuje zmiany jakie następują w młodej osobie, która za wszelką cenę stara się osiągnąć swój cel.

Jedyne co trochę drażniło mnie w tej lekturze, to cytowane prawie w każdej sytuacji słowa dzieł Mao, którymi tamta młodzież oczywiście żyła na co dzień.

Prosty i łagodny, mimo wielu brutalnych scen język tekstu, powoduje, że czyta się tę lekturę z zainteresowaniem. Przyznam szczerze, że to moja pierwsza książka chińskiego autorstwa i z pewnością nie ostatnia, chociaż nie gustuję w książkach autobiograficznych i historycznych. W Dzikim Imbirze, jednak ten moment reżimu Mao jest wpleciony w uczucia młodych ludzi, takich jak przyjaźń, miłość, więzy rodzinne i empatyczne podejście do człowieka.

Polecam tę niewielką książeczkę, którą ja przeczytałam w ciągu weekendu. Przeniesienie się na chwilę w świat tak obcy i daleki, pozwala zastanowić się nad tym co otacza nas w świecie, w którym żyjemy.

 



joanna jodełka

Joanna Jodełka  to jedna z polskich pisarek, którą poznałam podczas spotkania na Panelu Literackim Dyskusyjnego Klubu Książki - KOBIETY PIÓRA I PAZURA. Pochodząca z Wielkopolski autorka kryminałów, zadebiutowała w kręgach pisarskich w roku 2009, książką „Polichromia* zbrodnia o wielu barwach”. Książka ta została doceniona przez jury Nagrody Wielkiego Kalibru jako najlepszy kryminał roku 2009 i pani Joasia może pochwalić się swoim wielkim sukcesem. Jest absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który skończyła na wydziale historii sztuki. W swoim dorobku pisarskim ma takie powieści jak "Grzechotka", "Zatrute pióra", Antologia kryminału".

kamyk

Świat Książki 2012

stron 255

Kamyk to przejmujący thriller, w którym ciekawie połączony jest wątek kryminalny i powikłane losy głównych bohaterów przedstawione z psychologicznego punku widzenia.

Tytułowy Kamyk, to jedenastoletnia, niewidoma dziewczynka, która początkowo wydaje się małą malkontentką, ale im bliżej końca książki, tym dziewczynka zaczyna przybierać sympatyczniejszych rysów osobowości.

Daniel Koch, mężczyzna przeprowadzający audyt w jednej z poznańskich firm przypadkowo zostaje wplątany w sytuację, która nigdy nawet nie zaświtała by w jego umyślę, spowodowana zastrzeleniem prezesa firmy, oraz postrzeleniem jego recepcjonistki.

Po firmowym bankiecie Daniel Koch i Ewa, wspomniana wcześniej recepcjonistka jedną taksówką wracają do swoich domów, gdy kilka okoliczności takich jak awaria w samochodzie i ulewny deszcz doprowadzają do tego, że Daniel zamiast w swoim hotelu, spędza noc z prawie nieznaną mu kobietą pracującą w firmie.

Od następnego dnia zaczyna się jego koszmar, który krzyżuje mu wszystkie plany.

Z powodu postrzelenia Ewy, mężczyzna zostaje zmuszony przez opiekunkę Kamyka, do zaopiekowania się dziewczynką, która na każdym kroku manifestuje swoją niechęć zarówno do niego jak i do okoliczności pozostania po jego opieką.

Problemy zaczynają się mnożyć, gdy okazuje się, że dziewczynka jest jedynym świadkiem strzelaniny na poznańskiej ulicy i może w jakiś sposób rozpoznać zabójcę, który ciężko ranił jej matkę i zastrzelił prezesa firmy.

To jest książka z tych, które trzymają w napięciu i trudno jest się oderwać od jej stron. Sama okładka książki, bardzo zmysłowa i tajemnicza wzbudziła we mnie mały dreszcz grozy.

Początkowo miałam wrażenie, że czytam raport policyjny, ponieważ autorka tak konstruuje zdania, treść jednak jest przekazana bardzo obrazowo i czytelnie.

Specyficzne połączenie wątków, a właściwie to rozdzielanie następujących po sobie wątków, dziwnymi przerywnikami, odrobinę przeszkadzało mi, ale w trakcie czytania przyzwyczaiłam się do tego.

Polecam książkę zwłaszcza osobom gustującym w niezwykle szybkich zwrotach akcji, thrillerowych sytuacjach i zagadkach kryminalnych, ale także tym, których interesuje psychologia, ponieważ ta właśnie lektura oparta jest na bardzo ciekawym spojrzeniu na różne osobowości.



Lubię czytać
Artykuły




Spis moli