Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.
Blog > Komentarze do wpisu

TRZY ŻYCZENIA - Katarzyna Michalak

Girlandy

Katarzyna Michalak urodziła się w 1969 roku w Warszawie. Z wykształcenia jest lekarzem weterynarii, ale od 2008 roku zawodowo zajmuje się pisaniem książek. Zadebiutowała powieścią obyczajową „Poczekajka”, która bardzo szybko znalazła się na listach bestsellerów. Książka była promowana w unikatowy sposób – poprzez teledysk w całości sfinansowany przez autorkę (muzyka i słowa: Katarzyna Michalak). W konkursie „Najlepsza książka na wiosnę 2013”, organizowanym przez portal granice.pl, jej książka, „Sklepik z Niespodzianką. Lidka, otrzymała tytuł Najlepszej książki na wiosnę w głosowaniu internautów. Ta sama książka została również „Najlepszą książką roku 2013” w kategorii „Książka pełna emocji”. Z tego, co naliczyłam, autorka napisała do tej pory ponad 30 powieści. Wiem, że ma zarówno wielu fanów, co przeciwników, ale myślę, że aby wyrobić sobie własne zdanie na temat jakiejś pisarki/pisarza, trzeba samemu zmierzyć się z jej/jego twórczością. Mnie osobiście zachwyciła, chociaż przeczytałam dopiero jej trzy książki.

Katarzyna Michalak  Trzy życzenia_Katarzyna Michalak

Wydawnictwo Znak litera nova rok 2018

stron 323

Trzy życzenia to współczesna powieść obyczajowa z wątkiem świątecznym, romansem, dramatem i piękną konstrukcją fabuły.

Natalia, jest młodą zagubioną dziewczyną, która po śmierci matki i zwolnieniu się z pracy nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca w życiu. Któregoś dnia, całkiem przypadkiem trafia do starego dworku, ukrytego gdzieś w lasach mazurskich, a zamieszkałego przez sympatyczną starszą panią. Samotna, pełna kompleksów dziewczyna nie może uwierzyć w to, że jej życie dzięki przypadkowi zaczyna zmieniać się tak diametralnie, spełniając jej trzy skromne życzenia. I nawet pojawienie się w dworku cynicznego i dość oschłego w okazywaniu uczuć Damiana nie spowoduje kolejnej ucieczki przed… życiem. Czy Natalia i Damian znajdą między sobą nić porozumienia? Kto sprawi, że nawet największe dramaty młodych zejdą na dalszy plan? Czy wiara w drugiego człowieka może zmienić życie?

Tę książkę przeczytałam dzięki wyzwaniu, które postawiłam sama przed sobą, czyli w okresie przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia, przeczytam książki z wątkiem świątecznym. Ta powieść jest ostatnią w tym roku, i… chyba najbardziej chwytającą mnie za serce.

Autorka od samego początku intryguje i zaciekawia specyficznymi niedopowiedzeniami, tajemnicami, które wiszą gdzieś między wątkami powieści.

Wierzycie w Anioły? Jeśli o mnie chodzi, to ja wierzę. Takie ludzkie Anioły. Jednym z takich aniołów jest Jadwiga, jedna z bohaterek książki. Starsza kobieta mieszkająca samotnie w dworku gdzieś na Mazurach. Gdyby takich ludzi jak Jadwiga było dużo więcej, to świat byłby o wiele piękniejszy. Człowiek to istota z krwi i kości, która nie tylko doświadcza dramatów i chwil szczęścia, ale budując swoje życie na zaufaniu, empatii i życzliwości bez żadnych podtekstów litości potrafi zbudować to szczęście innym. Ona to potrafiła. Litość chowała głęboko w zakamarki swojej duszy, ukazując każdemu człowiekowi to, co w nim piękne. Bez stygmatyzacji.

(…) Jedni patrzą na ludzi tak, by widzieć ich niedoskonałości i wady, inni zaś tak, by zachwycać się ich pięknem i zaletami. (…)

Autorka w swojej powieści porusza wątki wielu ludzkich dramatów, przeplata je jednak mądrościami, które pozwalają na wiele spraw spojrzeć inaczej. Może dlatego właśnie fabuła książki czasami wzrusza, a czasami szokuje. W piękny, chociaż smutny sposób pisze o dramacie ludzi niepełnosprawnych, oszpeconych swoim kalectwem, którzy nie potrafią zaakceptować siebie. Nie potrafią uwierzyć w to, że są takimi samymi ludźmi jak ci zdrowi. Kalectwo to choroba ciała, która często pociąga za sobą duszę.

(…) Przecież dziecko niedoskonałe bardziej potrzebuje bezwarunkowej miłości niż chodzący ideał, prawda? Jeśli choć jedna istota ludzka kocha cię nie za twoje zalety, a pomimo wad, ty jesteś w stanie również siebie pokochać. A przynajmniej polubić. No, w ostateczności zaakceptować. (…)

Mamy w tej powieści również szaleństwo odrzuconej miłości przedstawione z odrobiną dzikiego erotyzmu. Wielu uważa, że seks jest bardzo ważny w związku, ale oprócz niego istnieją jeszcze takie aspekty jak zrozumienie potrzeb (nie tylko cielesnych) tej drugiej osoby.

Myślę, że czytelniczkom znającym twórczość tej autorki nie muszę polecać książki, ale jeżeli ktoś jeszcze nie poznał „pióra” pisarki, to polecam całym sercem. Dla mnie to lektura pięknie wpasowana w przedświąteczny czas. Dlaczego? Jest w niej zawarta jakaś magia uczuć. Piękne, bezinteresowne kontakty między ludzkie, oprószone empatią, życzliwością i nadzieją. Wszelkie tragedie i dramaty są mniej bolesne, kiedy mamy świadomość tego, że obok nas jest ktoś piękny duchowo, kto nie tyle nam współczuje, co postawi nas na nogi, nawet po najboleśniejszym upadku.

Autorka nawet z najczarniejszego charakteru potrafiła wydobyć coś dobrego. Tu nie ma negatywnych bohaterów, nie ma też bohaterów idealnych, tu są po prostu ludzie, którym ktoś kiedyś zaufał i pomógł zejść z krętej drogi na prostą, ktoś kto w każdej osobie widzi CZŁOWIEKA.

Serce na dłoni

Polecam tę książkę dlatego, że połączenie intrygującej fabuły z wyrazistymi, nietuzinkowymi osobowościami i ciekawymi dialogami, to coś, co przyciąga nie tylko znanym nazwiskiem autora.

Ciekawym dodatkiem do treści są umieszczone na końcu książki przepisy świąteczne podane z taką drobiazgowością wykonania, że nawet osoba całkowicie pozbawiona zdolności kulinarnych poradzi sobie z wykonaniem.

Girlandy

Zdjęcie tej pięknej girlandy znalazłam na stronie: https://amled.pl/pl/c/GIRLANDY-swierkowe/394

sobota, 29 grudnia 2018, ewfor

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Lubię czytać
Artykuły




Spis moli