Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.
Blog > Komentarze do wpisu

DWANAŚCIE ŻYCZEŃ - Karolina Głogowska/Katarzyna Troszczyńska

Girlandy

Karolina Głogowska i Katarzyna Troszczyńska to nieznane mi dotąd nazwiska, i przyznam szczerze, że nawet wszechwiedzący wujek Google nie pomógł mi bliżej poznać tych pisarek. A szkoda, bo lubię wiedzieć, co nieco o autorach książek, które czytam.

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska  Dwanaście życzeń_K.Głogowska_K.Troszczyńska

Wydawnictwo WAB rok 2018

stron 319

Dwanaście życzeń, to współczesna powieść obyczajowa w formie szkatułkowej, której fabuła ma wpłynąć na czytelnika pozytywnie i nastroić do świąt, czyli oględnie mówiąc, jest to książka z tych świątecznych. (?)

Dagna jest znaną dziennikarką mieszkającą w Warszawie, Bogusia jest fryzjerką w małej miejscowości, Pola, to depresyjnie nastawiona do życia młoda kobieta, porzucona przez narzeczonego tuż przed ślubem. Basia, również młoda kobieta, mieszkająca z przyjaciółką/partnerką mająca ciągły żal do ojca, że zostawił ją i jej matkę zakładając drugą rodzinę. Rita to gorąca sześćdziesięciolatka, chcąca jak najdłużej utrzymać młodość, Irena to zgorzkniała kobieta w średnim wieku i jest jeszcze Rita, cudowna, szalona osiemdziesięciolatka. Wszystkie panie przeżywają swoje wzloty i upadki, i w okresie przed świętami próbują odnaleźć się w we własnych myślach, tęsknotach, obowiązkach. Czy doczekają świąt w spokoju, czy zdarzy się coś, co wywróci ich życia do góry nogami?

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorkami, ale nie pierwsze z podobną fabułą. Chyba nastała jakaś moda teraz na książki tego typu, które splatają w jedną całość losy kilku pokoleń kobiet.

Narracja powieści jest w osobie trzeciej i czasie teraźniejszym, co niestety nie jest dla mnie najlepszym odbiorem fabuły. Mało dialogów spowodowało, że książkę czytałam jak sprawozdanie z właśnie odbywającego się widowiska.

Autorki jednak dość wnikliwie weszły w relacje rodzinne różnych osób, i tak na przykład ciekawie przedstawiły te relacje między siostrami rodzonymi i przyrodnimi, między rodzicami i dziećmi, a nawet między współmałżonkami.  Takie relacje są często zmorą pragnień i marzeń o bliskości drugiej osoby.

(…) Bogusia też się śmieje, ale najchętniej powiedziałaby, że rozumie. Nawet nie pamięta, kiedy Edek ostatnio pogłaskał ją po głowie. A, właściwie pamięta, jechali do szpitala w Pile, bo tuż przed umówioną cesarką odeszły jej wody. Gdy czekali w izbie przyjęć, pogłaskał ją po głowie, ale nie było w tym nic intymnego. Raczej głaskał ją uspokajająco, jakby siedział z psem u weterynarza i próbował go uspokoić przed zastrzykiem. (…)

Ta książka, to kilka historii, w większości z dramatycznym przebiegiem, które niezbyt nastroiły mnie do świąt. I chociaż, przez te dramaty, czasami przebijała się nutka humoru, to i tak książkę czytałam bez wielkiego entuzjazmu.

Podobał mi się jednak wątek nawiązujący do tytułu – dwanaście życzeń. Czy można wytłumaczyć dziecku, że nie wszystkie życzenia się spełniają? Jak zmobilizować je do tego, aby jednak uwierzyło w magię świąt?

(…) „Co mam zrobić? Dlaczego ludzie nie mogą mieć podobnych życzeń? – płakała Basia i wtedy Rita przypomniała sobie to, czego uczyła ją mama. „Zapisuj przez cały rok, w każdy pierwszy dzień miesiąca życzenie. Notuj na ładnym papierze i chowaj do szkatułki. Tuż przed świętami będziesz miała na kartkach dwanaście życzeń. Wtedy daj je rodzicom albo innej bliskiej osobie. I uwierz, jedno z nich zawsze się spełni. (…)

Musze przyznać, że jest w tej książce sporo prawd życiowych, które chwilami mocno uderzają w czytelnika. Zabrakło mi jednak tej magii, która wpływa na nas. I chociaż fabuła chwilami wzrusza  a momentami nawet bawi, to… czegoś mi w niej zabrakło.

 No cóż, chyba ta książka nie nastroiła mnie na święta tak, jakbym tego po niej oczekiwała. Sugerując się okładką, miałam nadzieję znaleźć na jej kartkach coś bardziej magicznego i coś z większą dawką humoru. Nie twierdzę, że książka mi się nie podobała, ale… chyba już czuję lekki przesyt podobnymi do siebie fabułami, które niewiele wnoszą do świątecznego okresu, chociaż nawiązują do świąt.

Polecam tę książkę osobom, lubiącym lekkie, łatwe i przyjemne książki o życiu. Być może te historie inną osobę urzekną, mnie raczej nie powaliły na kolana, chociaż cieszę się, że autorki poruszyły w swojej książce tak ważne tematy, jak dzieciństwo w rozbitych rodzinach, jak homoseksualizm, czy tęsknota za kimś bliskim. Ważne jest abyśmy w święta nie myśleli tylko o sobie, ale pomyśleli też o najbliższych. Bo to jest dopiero magia świąt.

Girlandy

Zdjęcie tej pięknej girlandy znalazłam na stronie: https://amled.pl/pl/c/GIRLANDY-swierkowe/394

niedziela, 16 grudnia 2018, ewfor

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Lubię czytać
Artykuły




Spis moli