Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana.
Blog > Komentarze do wpisu

Spotkanie autorskie z AGNIESZKĄ LIS

Miesiąc luty obfituje w Gdańsku w spotkania autorskie, w których jak wiadomo ja chętnie uczestniczę, aby urozmaicić trochę tę zimową nudę. W sobotę byłam na kolejnym spotkaniu z pisarką, która być może nie jest jeszcze na piedestale wielkiej sławy, ale ma ku temu spore predyspozycje. Co najważniejsze ma dość duże grono swoich czytelniczek (i czytelników chyba też, ponieważ na spotkaniu widziałam też pana/panów. Siedziałam w pierwszym rzędzie i nie oglądałam się, ale gdy przyszedł moment podpisywania książek jakiś osobnik płci męskiej rzucił mi się w oczy.)

Ale… najpierw chciałabym przedstawić Gwiazdę Wieczoru, którą była Agnieszka Lis. Autorka gościła już na moim blogu kiedy dzieliłam się moimi przemyśleniami po przeczytaniu jej trzech książek.

Samotność we dwoje_Agnieszka Lis  Pozytywka - Agnieszka Lis  Karuzela_Agnieszka Lis

Jeżeli ktoś ma ochotę poznać moje zdanie o tych książkach wystarczy kliknąć w zdjęcie

Z zawodu jest muzykiem, uczy w Szkole Muzycznej dzieci gry na fortepianie, a zatem... wrażliwa dusza. I tę właśnie jej wrażliwą duszę odnajdujemy w jej powieściach, które są takimi typowymi wyciskaczami łez. Przyznam się szczerze, że mnie chusteczka była potrzebna podczas czytania każdej z jej książek.

Agnieszka Lis porusza w swoich książkach trudne, aczkolwiek bardzo życiowe tematy takie jak samotność w idealnym na pozór małżeństwie, trauma po utracie dziecka, toksyczna miłość, zaślepiona miłość rodzicielska, czy choroba nowotworowa. Ale potrafi również bardzo malowniczo zaprosić swojego czytelnika w piękne miejsca, które po przeczytaniu książki aż chce się odwiedzić (np. „Samotność we dwoje” i Park Narodowy Jezior Plitwickich). Jej bohaterki to często kobiety takie jak wiele innych, ale każda z nich jednocześnie czymś się wyróżnia.

Spotkanie z Agnieszką Lis

Spotkanie poprowadziła Dorota Lińska-Złoch reprezentująca księgarnię Bookszpan na zaproszenie której przyjechała Autorka, ale również blogerka książkowa, która z racji swojego zawodu i pasji prowadzi blog Przeczytanki. Trzeba przyznać, że przygotowała się do tego spotkania bardzo solidnie i profesjonalnie, i kiedy na koniec spotkania przyszedł czas na pytania od czytelniczek, my już właściwie nie miałyśmy o co pytać. Pani Dorota wykorzystała limit pytań do maksimum.

Księgarnia Bookszpan w Gdańsku

Spotkanie w Księgarni Bookszpan zorganizowane zostało w ramach promocji najnowszej książki autorki „Karuzela”, o której pisałam kilka dni wcześniej. Ze swojej strony polecam książkę, warto po nią sięgnąć.

Agnieszka Lis to bardzo pogodna, nie pozbawiona humoru osoba i aż trudno uwierzyć, że jest autorką tak bardzo poważnych powieści. Piszę „nie pozbawiona humoru”, ponieważ mieliśmy okazję wysłuchać przeczytanego dla nas nam wiersza, (nie pamiętam czyjego autorstwa) i zrobiła to wręcz teatralnie. Oprócz wiersza, przeczytała nam również fragment swojego dzieła pt. „Gary”.

Muszę przyznać, że lubię takie spotkania ponieważ często można zobaczyć na nich inne pisarki, które przychodzą (tym razem było miłe spotkanie z Anią Sakowicz), i można poznać blogerki (tu poznałam Basię, prowadzącą blog Żyję bo czytam), niektóre znam z widzenia, czyli na przykład z Fb ale nie miałam do tej pory okazji poznać ich osobiście. A najważniejsze, to można poznać autorkę/autora z tej drugiej – trochę prywatnej strony i nie jest to wówczas tylko nazwisko na książce.

Mój limit spotkań autorskich w lutym chyba już wyczerpałam, kolejne w marcu.

Spotkanie z Agnieszką Lis

Na koniec spotkania oczywiście pamiątkowe zdjęcie z Anią Sakowicz i Agnieszką Lis

Zdjęcia zapożyczyłam od Ani Sakowicz i Basi z bloga Żyję bo czytam bo mój aparat jak zwykle w takich momentach nawalił. Mam nadzieję, że dziewczyny nie mają mi tego za złe :)

poniedziałek, 20 lutego 2017, ewfor

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Lubię czytać
Artykuły




Spis moli